środa, 11 listopada 2015

Nieznośna przemijalność..

Mam dziś bardzo sentymentalny nastrój... Od wczoraj bowiem porządkuję zdjęcia i nie mogę się nadziwić jak ten czas szybko leci...

Przecież jeszcze nie tak dawno miałam rozpoczęcie I klasy licealnej (oj tak, znalazłam takie zdjęcie), studniówka, studia, pierwszy egzamin.. Pierwsze mieszkanie, samodzielne.. I poznanie eM...

Przez takie porządkowanie zdjęć z ery, gdy byłam samodzielną jednostką, bezdzietną i wolną wpędza mnie w dziwną melancholię... Czuję się tak jakbym oglądała kadry jakiejś obcej osoby... Lub co gorsza, jakby ktoś tamtą dziewczynę przerzucił w rzeczywistość matki...

Takie chwile przypominają mi, że czas mija... Już nie jestem taka sama, choć w niektórych aspektach chciałabym być...Oj, dziwnie mi jest...

najstarsze odkopane zdjęcie... ja trzymam beżowy płaszcz i szczerzę się do zdjęcia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

podziel się swoją opinią:)

Będzie mi bardzo miło:)